Na lekcji rozmawiasz, robisz ćwiczenia i wychodzisz z pomysłem na naukę w tygodniu. Chcesz powtórzyć słownictwo. Wiesz, że przyda Ci się na spotkaniu w pracy. Materiały czekają.
A jednak mijają kolejne dni, a Ty do nich nie zaglądasz. Czasem zapominasz. Czasem pamiętasz przez cały dzień, ale trudno Ci usiąść i zacząć. Przed następną lekcją pojawia się znajome: „znowu nic nie zrobiłam”.
Za taką sytuacją mogą stać trudności z funkcjami wykonawczymi. Warto je zrozumieć, bo sposób zaplanowania pracy między lekcjami może ułatwiać naukę albo dokładać kolejną przeszkodę.
Czym są funkcje wykonawcze?
Funkcje wykonawcze to taki dyrygent naszego mózgu. Pozwalają nam hamować impulsy, planować, utrzymać uwagę i regulować emocje.
W ADHD mogą występować trudności z planowaniem, pamiętaniem o codziennych zadaniach, zarządzaniem czasem czy kończeniem rozpoczętej pracy. Ich nasilenie i układ różnią się między osobami. Samo odkładanie zadań domowych nie oznacza jednak, że masz ADHD.
Dlaczego „powtórz słówka” może być trudnym zadaniem?
Z perspektywy językowej polecenie jest proste. Organizacyjnie kryje się za nim sporo pracy: znaleźć materiały, wybrać moment, zdecydować, od czego zacząć, odłożyć inne sprawy i utrzymać uwagę.
Jeśli któryś z tych etapów sprawia trudność, możesz zatrzymać się jeszcze przed pierwszym zdaniem.
Trudno uruchomić działanie
Masz chwilę i otwarte materiały, a mimo to nie zaczynasz. Samo przypomnienie sobie, że zadanie jest ważne, niewiele zmienia. Brakuje konkretnego, możliwego do wykonania pierwszego kroku.
Zadanie ma zbyt wiele etapów
„Obejrzyj film i przygotuj wypowiedź” wymaga kilku decyzji. Czy robić notatki? Sprawdzać każde słowo? Ile powiedzieć? Czy trzeba obejrzeć film ponownie? Zaplanowanie pracy potrafi zająć więcej energii niż jej językowa część.
Trudno ocenić potrzebny czas
Zakładasz, że zrobisz wszystko w pięć minut, więc odkładasz naukę na koniec dnia. Albo zadanie wydaje się tak czasochłonne, że czekasz na wolną godzinę, która nie nadchodzi. W obu przypadkach trudniej znaleźć miejsce na angielski.
Uwaga odpływa, a powrót kosztuje
Wchodzisz do poczty po link do ćwiczenia. Po drodze widzisz wiadomość z pracy. Później sprawdzasz coś w telefonie. Gdy wracasz, musisz ponownie ustalić, co właściwie miało być zrobione.
Pierwsza trudność uruchamia napięcie
Nie rozumiesz fragmentu nagrania i pojawia się myśl: „powinnam już to umieć”. Frustracja albo obawa przed błędem mogą dodatkowo utrudniać dalszą pracę. Obok organizacji zadania znaczenie mają więc również emocje i wcześniejsze doświadczenia z nauką.
To przykłady sytuacji, które mogą towarzyszyć trudnościom wykonawczym, a nie lista do samodzielnego diagnozowania się. Pomagają natomiast przyjrzeć się temu, w którym miejscu zatrzymuje się Twoja nauka.
Jak uwzględniam to na moich lekcjach angielskiego?
Pracę między lekcjami planuję wspólnie z Tobą. Bierzemy pod uwagę Twój cel językowy, ale też to, jak wygląda Twój tydzień i co dotychczas pomagało Ci działać.
Najpierw ustalamy, po co robisz zadanie
Pytam, co pomoże Ci utrwalić materiał i do czego chcesz go wykorzystać. Jeśli przygotowujesz się do rozmów z klientami, zadaniem może być krótka odpowiedź na pytanie, które rzeczywiście pada w Twojej pracy.
Łatwiej wtedy zobaczyć związek między kilkoma minutami ćwiczenia a rozmową, którą chcesz przeprowadzić swobodniej. Masz też wpływ na formę pracy.
Zmniejszamy liczbę decyzji przed startem
Ustalamy kolejność kroków i dbamy o to, żeby materiały były łatwe do znalezienia. Zamiast ogólnego „powtórz temat” możesz mieć zapis: otwórz wskazany zestaw słówek, wybierz trzy wyrażenia i ułóż z nimi zdania o swojej pracy.
Przy większym zadaniu oddzielamy etapy. Dziś czytasz początek tekstu i wybierasz najważniejszą myśl. Do kolejnej części wracasz w innym ustalonym momencie.
Ustalamy plan minimum
Rozmawiamy o tym, ile czasu może zająć zadanie i co będzie realne w trudniejszym dniu. Plan minimum może oznaczać kilka minut powtórki.
To punkt, do którego możesz się odwołać, kiedy pełna wersja przekracza Twoje możliwości. Krótka praktyka nie zastąpi każdego dłuższego ćwiczenia, ale może pomóc podtrzymać kontakt z językiem i ułatwić powrót.
Przygotowujemy plan na przeszkody
Samo „zrobię przed następną lekcją” bywa zbyt ogólne. Szukamy konkretnego momentu i ustalamy, co zrobisz, jeśli plan się rozsypie.
Sprawdzamy też formę nauki. Być może łatwiej będzie Ci powtarzać na spacerze, albo pracować w krótszym odcinku czasu. Każdą propozycję traktujemy jako coś do wypróbowania. Obserwujemy, czy pomaga właśnie Tobie.
Gdy zadanie pozostaje niezrobione, szukamy przyczyny
Wracamy do tego, co wydarzyło się przed zatrzymaniem. Czy materiał trudno było znaleźć? Czy zadanie było niejasne? Czy zabrakło czasu, energii albo poczucia sensu?
Od odpowiedzi zależy następny krok. Czasem zmieniamy ćwiczenie. Czasem skracamy je lub doprecyzowujemy instrukcję. Możemy też zacząć zadanie jeszcze na lekcji, żeby sprawdzić, gdzie pojawia się trudność.
Tak wykorzystuję coaching w nauce angielskiego: pomagam Ci przyjrzeć się własnemu działaniu i wybrać rozwiązanie, które możesz sprawdzić w praktyce. Ty wykonujesz pracę i oceniasz, co Ci służy, a ja wspieram Cię w organizowaniu nauki.
Angielski, do którego możesz wracać
Jeśli często wiesz, co zrobić, ale trudno Ci przejść do działania, warto uwzględnić tę trudność w sposobie nauki. Możemy zmienić wielkość zadania, ułatwić dostęp do materiałów i wspólnie znaleźć pierwszy krok.
Dowiedz się więcej o indywidualnych lekcjach angielskiego online dla dorosłych z ADHD.
Na moich lekcjach uczysz się angielskiego potrzebnego w Twoim życiu. Jednocześnie szukamy sposobów, dzięki którym łatwiej będzie Ci korzystać z niego także między spotkaniami. Takie wsparcie dotyczy nauki języka i nie zastępuje diagnozy ani leczenia ADHD.
Chcesz porozmawiać o tym, co utrudnia Ci regularną naukę? Umów bezpłatną konsultację. Przyjrzymy się Twoim potrzebom i temu, jak mogłaby wyglądać nasza współpraca.